Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yzabelka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yzabelka. Pokaż wszystkie posty

11 listopada 2011

Cosie. Zmiany. Pomysły- Część I

Po przeczytaniu waszych komentarzy, myślę że pomysł się spodobał, i dzisiaj pokażę wam pierwszego cosia. A będą nim... włosy! Tak, to właśnie te, na które poświęcamy najwięcej czasu, maltretujemy je najnowszymi szamponami i odżywkami, prostujemy i kręcimy, mówimy że nienawidzimy, a tak na prawdę to słabość każdej z nas. Tyle że, jeśli od dziecka nosimy jedną i tę samą fryzurę, to naprawdę można mieć jej już dosyć. Czyli czas na cosia! ;)

I tu mam dla was dwie propozycję: radykalną i tę mniej.

radykalna



Ja wybrałam właśnie tą.Zmieniacie swe włosięta prawie o 180' i nie chodzi tutaj o stanięcie na rękach ^^ Jeśli one wam już naprawdę obrzydły i chcecie zrobić to proponuje cięcie.
• Nie każę wam od razu ścinać całych włosów, tylko np. podciąć końcówki. Od razu wasze włosy będą wyglądały na zdrowsze.
• Możecie też je wycieniować( jeśli lubicie chodzić w rozpuszczonych),
• Skrócić je o 7-8 cm
• Albo zrobić coś z naszą ukochaną grzywką :D Podciąć ją lub obciąć na prosto.
• Jeżeli jesteście starsze, lub rodzice wam pozwolą, możecie przefarbować włosy szamponetką. Nie chodzi o jakieś drastyczne zmiany koloru jak z czarnego na blond lub odwrotnie. To by wyglądało naprawdę sztucznie. Chodzi o pogłębienie lub rozjaśnienie swojego koloru. Farba po paru myciach i tak zejdzie, a wy odświeżycie swój wizerunek i inaczej spojrzycie na swoje włosy. Tylko musicie pamiętać o stopniu koloryzacji: 1 zmywa się po 4-5 myciach, 2 po chyba 24, a 3 to po prostu farba. Jeżeli nie popatrzycie na to, to skończycie jak moja koleżanka która w wakacje przefarbowała sobie włosy na czerwono...

delikatna

Ty chodzi po prostu o zadbanie włosów. Umyj je szamponem do nich. nałóż odzywkę. Rozczesz, ułóż je i wysusz. Proste? A mało kto robi. Delikatną zmianę można też osiągnąć robiąc głupi przedziałek na drugą stronę. Można też jeśli masz kręcone włosy raz je wyprostować, lub gdy są falowane lub proste zakręcić. Gwarantuję, że jeśli pójdziecie w innych włosach niż zazwyczaj do szkoły zupełnie inaczej będziecie się czuć. Albo spróbujcie się w coś ciekawego uczesać. Wiem że na pewno są osoby takie ja ja, które rano wola dłużej pospać niż uczesać włosy, ale raz wam nie zaszkodzi zrobić z nimi coś innego. Zamiast oklepanych warkoczy, pytek i koczków spróbuj je rozpuścić. Niech chociaż przez jeden dzień nacieszą się wolnością! ;D A jeśli już na pewno nie strawicie rozpuszczonych, to zwiążcie je ciekawie. Mało jet wzorów? Wcale nie! Kłosy, warkocze francuskie, podpięte spinkami po bokach, opaski. W internecie jet tysiące pomysłów i instrukcji do zrobienia ich. Jeśli same nie potraficie, poproście mamę, siostrę, kumpele. Pewnie z chęcią wam pomogą, a ubaw będziecie mieć po pachy :D




Czasami wystarczy po prostu przyjąć kokardkę na końcu warkocza a od razu inaczej wszystko wygląda. Tu już wszystko zależny od waszej wyobraźni, bo włosy są jedną z bardziej fantazyjnych części naszego ciała. Powodzenia! ;D


7 listopada 2011

Cosie. Zmiany. Pomysły.

A więc. O stardollowe lalki dbamy jak nikt. Latamy od starplazy do salonu piękności, po drodze przewijając się tez przez shuit shop. No i ok, nic w tym złego. Przecież twórcy tej gry właśnie to mieli na myśli. To, aby dać upust swojej kreatywności, którą nie zawsze mamy możliwość wykorzystać w realnym świecie. Tyle że, gdy wylogujemy się, i wyłączymy komputer, to jednak my a nie nasza lalka siedzimy na krześle przed monitorem. I wtedy co? Są dwie opcje:

1. Jesteśmy w 100% zadowolone ze swojego wyglądu, nic nam w nim nie przeszkadza. Cieszymy się z każdego milimetra naszego ciała.
2. Myślimy że jest tragicznie. Albo nie. Może nie jest do końca dobrze. Tak, to właściwe określenie. Bo co jest nie tak? Przecież nasza lalka wygląda jak bogini mody, a my siedzimy w rurkach, bluzeczce z nadrukiem i kadiganie. Coś jest nie w porządku...

Pod koniec wakacji zaczęłam się nad tym zastanawiać. W końcu idę do nowej szkoły, to tak dla odświeżenia look'u pasowało by coś zmienić. I przez parę dni zachodziłam w głowę co...

I wreszcie(po paru naprawdę dziwnych dniach, w którym poznałam chyba wszystkie głupkowate propozycje mojego mózgu) wpadłam, na myślę że dość fajny pomysł. Co 1-2 tygodnie postaram się w cobie coś zmienić. Nie będzie to coś dużego, tylko takie małe coś. Stwierdziłam że to coś, będzie się w miarę rozwijać. No i wtedy zaczęła się zabawa.

Jeżeli macie ochotę, to mogę wam opisywać kolejne etapy małych cosiów. Ale to tylko za waszą zgodą. Bo po co robić coś co nikogo by nie interesowało, tylko zaśmiecało bloga?

Jeżeli zacne grono czytelników zechciało by takie wypociny czytać, kolejny wpis pojawił by się jutro. Pozdrawiam, Yzabelka :)

18 września 2011

Jupi! Blog nie został usunięty ! :D

----------------------------

Ostatnio miałam małego doła i dlatego nie pisałam i nie wchodziłam na stardoll. Parę spraw się pokomplikowało, ale już wszystko w początku, i pewnie już dzisiaj możecie czekać na nowy artykuł :) A tak na marginesie. Macie jakieś pomysły na artykuły? Albo o czym chcielibyście poczytać? Wtedy my, redaktorki, wiemy o czym pisać i nie zanudzamy was na śmierć. Więc klawiatura w dłoń, i piszemy pomysły! c:

28 sierpnia 2011

Szkoła.





Tak, tak. Nie mylicie się. To już końcówka wakacji. Powoli trzeba zejść na ziemię( no dobra, z plażowego leżaka też), i uwiadomić sobie, że z bardzo radosną miną niedługo przekroczymy szkolne progi. Dlatego teraz o tym piszę. Byście mógł zacząć się już oswajać, a nie od razu rzucać się na głęboka wodę. A żeby było jeszcze milej, to przygotowałam dla was, małą ściągę jak przygotować szkolną wyprawkę. Bo przecież i przy tym nie trzeba tracić gustu, co nie?

***

Zeszyty, notatniki, organizery...

Ogólnie bardzo dobrym pomysłem na kupowanie rzeczy do szkoły, jest wybranie się do hurtowni. Po pierwsze jest tam o wieeele większy wybór, a po drugie ceny są o połowę niższe. Więc ogólnie same plusy.
  • Zeszyty

Tysiące kolorowych okładek, miśki, psy jakieś jednorożce czy kwiatki. No i masz zaciesz, że wybrałaś jakieś cudo, a tu się okazuję że po tygodniu wypadają ci karki. Przezywałaś taka sytuację, co? Dlatego wg. mnie lepiej jest zainwestować parę złotych więcej i kupić lepszy zeszyt, niby 2-3 zł więcej, a jaka różnica. Ja co roku kupuję zeszyty z top-2000 lub ostatnio z oxfordu. A teraz jeszcze wygląd... Tak to też jest ważne. Ponieważ milej jest się użerać z zadaniami z matmy w pięknym zeszycie z Audrey Hepburn ^^ Dlatego tutaj też jest wato poszukać takiego który nam się podoba.
  • Notatnik, organizer


Są to rzeczy bardzo przydatne, i polecam ich zakup każdemu. W roku szkolnym nie sposób nadążyć za terminami klasówek, sprawdzianów czy odpowiedzi. A do tego dochodzą rożne spotkania i tym podobne. U góry przedstawiam organizer i notatnik, które spodobają się każdej ''faszionistce,, :)

Pudełeczko na trzymanie długopisów, czyli tzw. piórnik






Ja wymieniam go co roku, ponieważ a to urwie się suwak, a to jest tak brudny że nie da się go doprać. Piórniki są różne: tuby, z suwakiem, wielopiętrowe itd. Ważne jest by był poręczny, użyteczny, dużo się w nim mieściło i tak jak w przypadku zeszytu, był po prostu... ładny. Co do piórnika nie mam co doradzać, bo to już sprawa gustu.


A w piórniku...



Tu jest już ciężej. Więc zamiast pisać o plusach i minusach każdej rzeczy( co było by jednak dość dziwne) przedstawię krótką listę c powinno się w takowym piórniku znaleźć. Wiec:
  • długopisy, najlepiej dwa. Jeden w ulubionym kolorze (czyt. niebieski lub czarny), i jeden z funkcją ścierania, testowałam ich sporo i mi najlepiej spodobały się te z pilota,
  • gumka, tylko żeby to była jakaś dobra, zwyczajna, a nie pachnące różowe coś co zostawia straszne ślady,
  • ołówki, jeden jakiś zwyczajny hb o ile dobrze pamiętam, a drugi miększy do bazgrania sobie po kartce ;)
  • klej, dobre są te z metalową kuleczką, nie brudzą, a dobrze trzymają
  • ekierka, kątomierz, bez linijki, bo po co skoro można łatwo zastąpić ją ekierką a zajmuję tylko miejsce w piórniku,
  • korektor, na "małe,, poprawki :3
  • kolorowe długopisy, byle nie żelowe! Strasznie ich nie lubię rozmazują się i długo wysychają,
  • to już tak dodatkowo. Ja zawsze w piórniku noszę jakieś drobniaki, gumkę i wsuwkę. nie zajmują dozo miejsca a potrafią uratować życie c;
  • czarny marker, ja go mam tak zapobiegawczo
  • kredki, jeśli lubicie malować
  • nożyczki, czyli ciachaje jak to mawia moja koleżanka :D

Plecak i torba- para katów
(chodzi o to że zazwyczaj są tak ciężkie ze nie mamy siły ich nosić)

A teraz liczę na was! zróbcie coś takiego jak ja robiłam w poprzednich punktach. Najładniejsze prace zostaną nagrodzone niespodzianka :)






5 sierpnia 2011

Pazurki, pazureczki...

W normalnym świecie, ostatnio króluje moda na malowanie paznokci pękającym lakierem. Popularne jest też malowanie paznokci na tzw. moon, czy kolory neonowe. A jak jest w modzie stardollowej? Tu, już zupełnie inaczej. Zazwyczaj paznokcie są pod kolor stylizacji, lub mają jeden, wybrany sposób na malowanie pazurków. Dla tych pierwszych, jak i drugich, przedstawiam poniżej cztery pomysły na wykonanie manicure. Może któryś przypadnie wam do gustu?

RPP- czyli Różowy Pudrowy Promyczek :D



Delikatny i słodki, choć bardzo elegancki.


Czerwona Zebra



Manicure dla prawdziwych fashionistek, niebojących się szalonych eksperymentów ze swoim wyglądem :)


Cytrusowy raj



Dla dziewczyn, pozytywnie zakręconych (nie) tylko wakacjami ^^


Wschodząca gwiazda



Choć nie za dobrze wyszła mi tu biżuteria, to na paznokciach znajduje się ciekawa alternatywa dla czarnych i czerwonych paznokci.

A wy? Macie jakieś swoje patenty na przyozdabianie paznokci? Czy wolicie je naturalne? A jeżeli chcecie się pochwalić swoim manicurem, to podeślijcie link w komentarzu, a ja umieszczę go w notce ;)

27 lipca 2011

Stardollowa uroda

Weszłam sobie jak odzień na stardoll, przejrzałam parę rzeczy, i w pewnym momencie natrafiłam na taki oto okaz lalki: Murzynka, z jasnymi blond włosami i skośnymi oczami. Myślałam ze mnie chole... (nie, bądźmy kulturalni) COŚ weźmie. No i zaczęłam gdybać, jak ja, mały, i szary człowieczek na stardollu mógł to zmienić. Więc postanowiłam napisać coś na kształt artykuło-poradnika na temat wybierania elementów twarzy. I nie chodzi tu o coś takiego, który element jest teraz na topie a który już nie. Chodzi o przyporządkowanie ich do charakterystycznych cech urody poszczególnych mieszkanek różnych regionów. No bo naprawdę, czy widziałeś kiedyś murzynkę z naturalnymi blond włosami?

Azjatka




Azjatki posiadają jasną, lecz wcale nie żółtą skórę. Ich włosy są proste, czarne lub w ciemnych odcieniach brązu. Oczu chyba opisywać nie muszę, bo to raczej najbardziej charakterystyczna cecha tego kanonu piękna. Wąskie usta i maleńkie, wąskie noski też się do niego zaliczają. Oczy w różnych odcieniach brązu.

Afrykanka



Ciemna skóra, to podstawa. O jej natężeniu i innych tego typu sprawach decydujecie już wy. Włosy są ciemne, ale jak i u azjatek bywają brązowe. Oczy są też bardzo ciemne, żeby nie rzec, wręcz czarne. Nosy są raczej szerokie. Usta również.
Słowianka




Dobrze nam znana, i podobno najpiękniejsza na świecie uroda. Oczy to odcienie od błękitnego, poprzez lazur, aż do zieleni. Skóra jest jasna, bardzo delikatna. Włosy cienkie i sypkie, w rożnych kolorach blondu. Usta różne. Od wąskich od szerokich.

Skandynawka



To juz dla schematu :) Bardzo Jasne włosy, cera i oczy. Wszystko również bardzo delikatne. Mi zawsze wydawały się jak płatki śniegu. Albo nie! Już bardziej jak Królowe Śniegu. Piękne a zarazem bardzo wyniosłe.


I to koniec. Będziecie korzystać z tych rad, czy raczej zdecydujecie się na ciekawy misz-masz wszystkiego? Jeśli znajdę chwilkę czasu, postaram się także napisać o wyborze makijażu do każdego typu. Więc wy zajmijcie się pisaniem chwalebnych (:D) komentarzy, a ja zmykam się pakować na wakacje. Do następnego artykułu!

1 lipca 2011

Wyniki

Pamiętacie, jak urządziłam konkurs na stylizację z sklepu Bisou? Z chęcią nagrodziłabym wszystkie prace, ale niektórym brakowało np. opisu. Poza tym wszystko poszło wam świetnie. Ale trzeba podać wyniki, wiec:

I Miejsce




Bisou - z francuskiego - "pocałunek". Jest to sklep o "złożonej osobowości." Większość ciuchów, które oferuje ma odważny krój i przykuwający wzrok wzór. Sekretem doświadczonych elegantek jest połączenie ich z prostymi ubraniami w stonowanej kolorystyce. Będą one tłem, na którym walor danej perełki zaprezentuje się pociągająco. Rozkoszuj się modą prosto z Paryża!

II Miejsce




III Miejsce



Ja zrobiłam trzy stylizacje , tak jak ty .
Moja pierwsza stylizacja jest w stylu "Elegance"
Ta bluzeczka i spódniczka , po prostu kocham te ciuszki . Moja druga stylizacja jest niebiesko-biała . Chciałam dodać do niej niebieskie buty , ale pomyślałam , że za dużo by było tego niebieskiego i dałam czarne . Natomiast moja trzecia stylizacja jest fioletowa : ) Do fioletowej sukienki dodałam pasek i kokardkę takiego samego wzoru jak sukienka , dałam też takie " bolerko " Jest bardzo fajne. A co o butach ? A , o butach nic bo są tylko : "spoko" : )
Bardzo lubię sklep Bisou , ma fajne ciuchy .
Szczególnie podobają mi się buty .
Z ubrań Bisou można zrobić całkiem fajne zestawy. Wydaje mi się , że większość stardollowiczów kupuje w Bisou .


Serdecznie wam gratuluje, a po nagrody zgłoście sie do mnie w kg.

29 czerwca 2011

Spódnica pod każdy ze stylów!

Chcąc włożyć na siebie spódnicę, nie musimy być jakąś szalenie modną i wyrafinowaną elegantką. W tym artykule chcę wam pokazać, że każda osoba, nieważne jak się ubiera, może takową spódniczkę nosić. Aby było mi łatwiej, i by nie urazić żadnego ze stylów posłużyłam się sklepami znajdującymi się w starplazie,( głównie wszystkie rzeczy z określonego obrazka są z konkretnego sklepu) i stworzyłam po kilka stylizacji, by trafiła chociaż jedna, trafiła do każdego :) Więc zaczynajmy:

Stardoll


Stylizacje są lekkie, proste, ocierające się o Basic. Chyba akurat ubrania dopasowane do stylizacji ze spódnicami. W tym sklepie nie szukajmy jakiś wystrzałowych ciuchów, postawmy raczej na schludność i elegancję.

Fallen Angel


Bójmy się! :D Jak mrok to całą parą c: Bo wszyscy niby myślą, że jak się jest dziewczyną, i ubiera w tym sklepie, to w grę wchodzi tylko czerń, skóra i okazjonalnie lateks. A tu niespodzianka. Mamy tiulową spódniczkę ^^ Więc jeśli się chce to można.

Fudge


Fudge to raczej sklep dla sportowców.
Kolorowych sportowców. A oni najczęściej nie występują w spódnicach. Powyżej pokazałam że jednak można. (Wiem że stylizacja nie jest cudowna, ale w tym sklepie są tylko ok. 3 spódnice!)

Rio


Z czym nam się kojarzy ten sklep? Niestety, z bazarowymi świecidełkami. Raczej trudno tam znaleźć coś, co się nie błyszczy jak London Tipton z Nie ma to jak statek :D Mi jednak( po pierwszym szoku, i dostania oczopląsu) udało się wygrzebać coś mniej błyszczącego. Więc jeśli macie czas i nerwy, może warto poszukać czegoś naprawdę fajnego w tym sklepie?

Evil Panda



Totalny luuz. Żadnych zasad, zero rozkazów. Tu panuje jedynie oryginalność. Choć przez różnych ludzi, rożnie postrzegana..

Pretty in Pink


Stylizacje romantyczne, różowe i dziewczęce. Co wcale nie oznacza że jeśli różowe, muszą być kiczowate i tandetne. Znajdziemy tam rzeczy naprawdę eleganckie i z klasą.

Bisou

Zwycięska praca MisNike1999



Bisou - z francuskiego - pocałunek. Jest to sklep o "złożonej osobowości". Większość ciuchów które oferuje ma odważny krój i przyciągający wzrok wzór. Sekretem doświadczonych elegantek jest połączenie ich z prostymi ubraniami w stonowanej kolorystyce. Będą one tłem, na którym walor danej perełki zaprezentuje się pociągająco. Rozkoszuj się modą prosto z Paryża!



26 czerwca 2011

Bazy

Gracie długo, lub krótko. W waszej szafie znajduję się tyle ubrań, że przekopujecie się przez nie łopatą, lub macie dwie spódnicę i bluzkę. Ale rzeczami zwanymi ,,bazami'' nigdy dość! Każdego z nas czasami opuszcza wena. Niemożliwe jest żeby mieć ją cały czas. Ale kiedy wraca to zazwyczaj ze zdwojoną siłą ;) Więc gdy tej weny brak, dobre są właśnie bazy. Bo to właśnie one rozbudzają w nas ciekawość. Bo przecież, jak ubierzemy lalkę w biały top i jeansy, to z pewnością jej tak nie zostawimy. Pogrzebiemy trochę, znajdziemy czerwoną torebkę i butki typu Mary Jane. Do tego niebieski pasek, i beżowa kurteczka. I już wyróżniamy się w tłumie. Z tymi samymi jeansami możemy stworzyć jeszcze nieskończoną ilość stylizacji. Dodać tunikę- następna stylizacja, ogromny szal- jeszcze inna. A oto kilka moich propozycji baz z mojej szafy(są to praktycznie same rzeczy dla nss)

spódnice

czarna z falbanką - otto 100 sm
ołówkowa w paski - stardoll 70 sm
czarna bombka - stardoll 40 sm
brązowa - bonjur bizou 50 sm
beżowa i jeansowa - darmówka


bluzki

czarna - fallen angel 40 sm
biała - bojur bizou 50 sm
beżowa na ramiączkach - stardoll 20 sm
biała z laleczką - bonjur bizou sh (chodziło mi o białą z prostym nadrukiem)
beżowa pod szyję - bonjur bizou sh

spodnie

białe - bonjur bizou 50 sm
niebieskie jeansy - stardoll 50 sm
czarne jeansy - bonjur bizou 50 sm
czarne getry - otto 40 sm

kurteczki, kamizelki i żakiety

kremowy żakiet - bonjour bizou 50 sm
niebieska kurteczka - otto 70 sm
czarna marynarka - stardoll 50 sm
skórzana kurteczka - darmówka
kamizelka jeansowa -
szalokamizelka - liu•lo 49 sm

Pamiętajcie, że nie można ubierać się w same bazy. Do tego trzeba dodać jakiś inny, kolorowy ciuszek lub jeden z dodatków. A jeżeli chcecie sobie zakupić jakąś bazę, radzę odwiedzić Strardoll który posiada ich mnóstwo.

25 czerwca 2011

Powitanie :3

Więc jak w temacie witam was serdecznie! Będę pisać na tym blogu za zgodą Esther. Mam nadzieje że mnie polubicie. Obiecuje, że dam z siebie wszystko i was nie zawiodę c: Do następnej notki!

Szukaj na tym blogu